Dominik Murzynowski – Laureat Olimpiady Matematycznej i Międzyszkolnej Ligi Przedmiotowej

Sympatyczny czternastolatek, zawsze uśmiechnięty, potrafiący doceniać uroki życia. Na pierwszy rzut oka może niepozorny, skromny, ale w decydującym momencie totalnie zaangażowany. Mowa o Dominiku Murzynowskim, uczniu 2 klasy Gimnazjum nr 13 z Oddziałami Dwujęzycznymi w Płocku. Jest on laureatem olimpiady matematycznej oraz laureatem Międzyszkolnej Ligi Przedmiotowej z chemii i matematyki.

dominik 

 Z Dominikiem rozmawiali: Katarzyna Amrozy, Karolina Śliwowska i Kamil Kozanecki.

Jesteś laureatem olimpiady matematycznej, laureatem ligi z chemii i matematyki. Czy to coś zmieniło w Twoim życiu?

D. M.: Trochę zmieniło. Liga, olimpiada i konkursy wpływają nie tylko na oceny i naukę, ale pozwalają mi też podróżować po Polsce. Nauczyciele chemii i matematyki podchodzą do mnie trochę inaczej, jeśli mowa o programie nauczania, ponieważ zadania omawiane na lekcjach zwykle przerabiałem już wcześniej. Koledzy lubią moje sąsiedztwo na klasówkach (śmiech). Na innych przedmiotach nie ma jednak dla mnie taryfy ulgowej, muszę sobie radzić jak inni.

W jaki sposób przygotowywałeś się do tych konkursów i olimpiady?

Większość materiału trzeba opanować w domu. Po powrocie ze szkoły nauka zajmuje mi około dwóch godzin, później mam już czas wolny. Wiele zawdzięczam jednak pani prof. Irenie Brzozowskiej, która poświęcała mi wiele czasu. Chcę również podziękować panu Przedlackiemu. Dużo wiedzy zdobyłem także na warsztatach w Gdyni. Omawiane tam zagadnienia były nie tylko ciekawe, ale i przydatne na lekcjach.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z naukami ścisłymi?

Podstaw matematyki nauczył mnie dziadek. Już w wieku 3 lat umiałem tabliczkę mnożenia czy podstawowe działania. Do 1 klasy poszedłem w wieku 6 lat, bo umiałem czytać, liczyć… Rok wcześniej dostałem od wujka komputer, ledwo działający, ale mogłem robić na nim różne rzeczy. Nauka matematyki była dla mnie przyjemnością. Chemię poznałem tak naprawdę dopiero w klasie 1 gimnazjum, ale mnie zafascynowała.

Jak rozwijasz swoje zainteresowania?

W tym roku zakwalifikowałem się do programu stypendialnego. Pomógł mi on w zakupie potrzebnych książek, odpowiedniego komputera i pomocy naukowych. Dodatkowo zostałem zakwalifikowany do Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci, co umożliwia mi wyjazdy na przeróżne obozy, warsztaty matematyczne, przyrodnicze. Oprócz tego w Płocku funkcjonuje projekt Deltaklub, z którego jestem bardzo zadowolony. Poruszane tam tematy raczej nie pojawiają się w programie nauczania. Poza tym interesuję się informatyką i głównie z nią wiążę swoją przyszłość. Myślę również o chemii i matematyce.

Możesz podać przepis na osiągnięcie sukcesu edukacyjnego?

Wg mnie, nie ma niezawodnego przepisu na sukces. Większość swoich osiągnięć zawdzięczam ciężkiej pracy.